Miasto

» Opublikowano przez w mar 1, 2011 w Poezja | 73 komentarze

Mało kto wierzy dzisiaj w miasto

Wyciosane z drogiego kamienia:

Z tętnicą rzeki,

Z drzewem i jego owocem,

Z bramą otwartą jak książka,

Której stronice wypełnione są

Obietnicami.

Z gościnnym zaułkiem świątyni:

W ramionach jej bramy

Rozsiadło się bezpieczeństwo;

Tutaj celnik Mateusz

Oczekuje na człowieka

Przemycającego dobroć.

To miasto nie ma

Ulic brukowanych krwią,

Bazylik sprzedających spokój sumienia.

Teraz człowiek zamknął się w murach

Z tym wszystkim przed czym uciekał.

Samotność nie jest tam gdzie brak ludzi

Ale gdzie brak nadziei.

Zostaw komentarz