Szpitalna droga

» Opublikowano przez w mar 1, 2011 w Poezja | 29 komentarze

Dużo tu cienia nadziei:

zegar nie bije po twarzy

zmarszczkami.

On teraz rzeźbi

Ciebie i mnie

dłutem przysięgi Hipokratesa.

Bez zmiany na gorsze trwajcie.

W zwątpieniu gdy przyjdzie

jak gość nieproszony

nie szukajcie przyjaciela.

W huraganowym ogniu

krzyżowych pytań

przekonasz się,

że zwątpienie

pomyliło adres.

Zostaw komentarz